"Myślałem już nieraz, że umierając przeklnę Polskę. Dziś wiem, że tego nie zrobię. Lecz gdy po śmierci stanę przed Bogiem, będę go prosił, aby nie przysyłał Polsce wielkich ludzi." (Józef Piłsudski)
Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, które - niestety, patrząc na wszystko, co dzieje się wokół - potęguje się coraz bardziej, że jest w tych słowach coś niezwykle prawdziwie-gorzkiego.
1 komentarz:
Chyba coś w tym jest, że tylu wielkich i wybitnych Polaków, ludzi utalentowanych w różnych dziedzinach z różnych czasów i epok (Chopin, Mickiewicz, Słowacki, Miłosz, Mrożek, Kilar itd.) koniec końców wybierało emigrację. Oczywiście, można argumentować, że takie były czasy, że sytuacja polityczna, że państwo pod zaborami, potem zniewolone systemem totalitarnym itd. i pewnie jest to jakaś prawda. Myślę jednak, że wielu z tych wielkich mentalnie nie byłoby w stanie funkcjonować i tworzyć także w wolnej i dostatniej Polsce. Zbyt wiele tu schematów, konserwatyzmu, ciasnoty horyzontów, nietolerancji i zawiści. Każdy chce być wielki jak najmniejszym kosztem. To nie są sprzyjające warunki dla naprawdę wybitnych jednostek.
Prześlij komentarz